Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

„Pan Samochodzik i Niewidzialni” to książka, której akcja dzieje się w wielu miejscach. Pan Tomasz z przyjaciółmi ale również i ze swoimi wrogami przemierza piękne tereny warmińsko-mazurskie, udaje się do naszych zachodnich sąsiadów (wtedy jeszcze mieliśmy do czynienia z podziałem Niemiec na NRD i RFN) a wszystko zaczyna się w Warszawie w Ministerstwie Kultury i Sztuki, gdzie pewnego wiosennego dnia wniesiono do służbowego pokoju Tomasza drugie biurko...

 

1) Warszawa

 

01 Warszawa

Mapa Warszawy

(fragment)

wyk. Czesio1

 

 

1.1. Ministerstwo Kultury i Sztuki (obecnie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego)

Współrzędne GPS: 52°14'33.432"N, 21°0'52.969"E

 

1 1 Ministerstwo

Ministerstwo Kultury

i Dziedzictwa Narodowego

(dawne Ministerstwo

Kultury i Sztuki)

fot. PawelK

 

„Pewnego wiosennego dnia do mojego pokoju w Ministerstwie Kultury i Sztuki wniesiono drugie biurko.

(...)

w pokoju tym, który jak dotąd zajmowałem samotnie, mieścił się Samodzielny Referat do Zadań Specjalnych, podległy Centralnemu Zarządowi Muzeów i Ochrony Zabytków, którym kierował dyrektor Marczak.

(…)

Tu, w tym małym pokoiku na Krakowskim Przedmieściu, zajmowałem się wyjaśnianiem zagadek, związanych z zaginięciem niektórych bezcennych przedmiotów zabytkowych, pracowałem nad rozwikłaniem misternie splecionych nici, które prowadziły do przestępczych gangów przemytników i zwykłych rabusiów..” (Rzdz 1)

 

„Podjechaliśmy właśnie pod gmach ministerstwa; akurat skończyły się godziny urzędowania i tłum urzędników opuszczał miejsce pracy.” (Rzdz 2)

 

„W sejfie ministerstwa zabezpieczyłem dokumenty i książki odnalezione u Makulskiego. W Warszawie pozostawiłem także Monikę, polecając jej, aby nazajutrz wstąpiła do ministerstwa i zorientowała się, czy były do mnie jakieś telefony, listy i tym podobne sprawy urzędowe. Sam tego nie mogłem zrobić, ponieważ do Warszawy przybyliśmy już po godzinach urzędowania.” (Rzdz 14)

 

 

 

1.2. Hotel „Forum”

Współrzędne GPS: 52°13'45.983"N, 21°0'46.188"E

 

1 2 IMG 20140809 185242

Hotel Novotel

(dawny Hotel „Forum”)

fot. PawelK

 

1 2 IMG 20140809 184359

Hotel Novotel

(dawny Hotel

„Forum”)

fot. PawelK

 

„— Monikę aresztowano w kawiarni hotelu „Forum”. Jest podejrzana o usiłowanie kradzieży pieniędzy. Proszę natychmiast jechać do komendy
i wyjaśnić sprawę.”
(Rzdz 2)

 

„— Powiedział pan, że Schreiber przyjedzie wieczorem. Usiadłam w poczekalni hotelu „Forum” i czekałam na niego. Trwało to długo. On nie przyjeżdżał, a ja siedziałam i siedziałam, co wzbudziło zainteresowanie służby hotelowej. Wreszcie się zjawił. Starszy siwy pan. Był zmęczony podróżą
i zaraz poszedł do swego pokoju, każąc sobie podać kolację do numeru.”
(Rzdz 2)

 

 

 

1.3. Komenda milicji

Współrzędne GPS: 52°13'30.648"N, 21°1'4.152"E

 

1 3 IMG 20140809 181121

Komenda Policji — dawna

komenda milicji

(domniemana komenda

z której Tomasz odebrał

zatrzymaną w hotelu

„Forum” Monikę)

fot. PawelK

 

 

1 3 IMG 20140809 181206

Komenda Policji — dawna

komenda milicji

(domniemana komenda

z której Tomasz odebrał

zatrzymaną w hotelu

„Forum” Monikę)

fot. PawelK

 

„— Monikę aresztowano w kawiarni hotelu „Forum”. Jest podejrzana o usiłowanie kradzieży pieniędzy. Proszę natychmiast jechać do komendy i wyjaśnić sprawę.

(...)

Pełen najgorszych przeczuć wskoczyłem do swego wehikułu, zaparkowanego przed Ministerstwem Kultury i Sztuki, i pojechałem do komendy, gdzie dość długo i wyczerpująco tłumaczyłem, że panna Monika nie jest złodziejką kawiarnianą, ale pracownicą Centralnego Zarządu Muzeów i Ochrony Zabytków.” (Rzdz 2)

 

 

 

1.4. Miejsce zamieszkania Moniki

 

 „— Mieszkam na Mokotowie. Może wstąpi pan do nas na obiad? Mamusia i tatuś bardzo się ucieszą z poznania tak wybitnego człowieka.” (Rzdz 2)

 

 

 

1.5. Trasa ucieczki Tomasza z Moniką przed blondynem na Jawie 50, miejsce otrzymania mandatu

Współrzędne GPS: 52°14'33.432"N, 21°0'52.969"E (początek)

                              52°13'54.408"N, 21°1'13.584"E (punkt A)

                              52°13'51.132"N, 21°0'58.787"E (punkt B)

                              52°13'37.631"N, 21°1'5.663"E (punkt C)

                              52°13'38.813"N, 21°1'6.955"E (Grand Hotel)

 

 

 

1 5 róg Nowy Św i Jeroz IMG 20140809 1826

Skręt z Nowego Światu

w Aleje Jerozolimskie

(punkt A)

w tym miejscu Tomasz

z Moniką skręcili w prawo

fot. PawelK

 

1 5 róg Nowy Św i Jeroz IMG 20140809 1827

Skręt z Nowego Światu

w Aleje Jerozolimskie

(punkt A)

w tym miejscu Tomasz

z Moniką skręcili w prawo

fot. PawelK

 

1 5 róg Nowy Św i Jeroz IMG 20140809 1830

Skręt z Nowego Światu

w Aleje Jerozolimskie

(punkt A)

na wprost widoczna ulica

Nowy Świat, którą nadjeżdżał

Tomasz z Moniką by skręcić

w prawo w Aleje Jerozolimskie

fot. PawelK

 

1 5 róg Jer i Kru IMG 20140809 182056

Róg Alei Jerozolimskich

i ulicy Kruczej (punkt B)

widok z ulicy Kruczej

fot. PawelK

 

1 5 róg Jer i Kru IMG 20140809 182229

Róg Alei Jerozolimskich

i ulicy Kruczej (punkt B)

widok z Alei Jerozolimskich

fot. PawelK

 

1 5 skrz Krucza i Hoża IMG 20140809 184029

Miejsce zatrzymania Tomasza

przez milicjanta na skrzyżowaniu

Kruczej i Hożej  (punkt C)

- tam gdzie są widoczne światła,

milicjant stał prawdopodobnie

w miejscu gdzie są zaparkowane

samochody po prawej stronie,

Grand Hotel jest po lewej

stronie tam gdzie autokar

fot. PawelK

 

1 5 Grand

Hotel Mercure Grand

(Grand Hotel)

fot. PawelK

 

 

„Dodałem gazu, skręciłem w Aleje Jerozolimskie (punkt A), później w Kruczą (punkt B). Młodzieniec na skuterze zniknął mi z oczu, ale na skrzyżowaniu Kruczej i Hożej (punkt C), tuż koło „Grand Hotelu” (Grand Hotel) zatrzymał mnie milicjant.” (Rzdz 2)

 

 

 

1.6. Miejsce zamieszkania Tomasza

 

„Odwiozłem Monikę pod jej dom i zawróciłem do siebie, na Stare Miasto.

(...)

Zaparkowałem wehikuł przed swoim domem (...)” (Rzdz 2)

 

„Ze swego biura zatelefonowałem do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, do człowieka, który z ramienia tego ministerstwa dyskretną opieką otaczał polskie zabytki i muzea. To od niego właśnie otrzymałem informację o przyjeździe do Polski Schreibera. Byłem mu teraz winien sprawozdanie ze swych przygód we Frankfurcie i w Weimarze.

Spotkaliśmy się w mojej kawalerce na Starym Mieście i aż do późnej nocy omawialiśmy sprawę zbiorów doktora Gottlieba i unieszkodliwienia Niewidzialnych.” (Rzdz 9)

 

„Następnego dnia już w Warszawie spełniło się to, o czym marzyłem jeszcze we Frankfurcie. W mojej kawalerce na Starym Mieście odwiedziła mnie pani Herbst.

(…)

Zostałem przez nią telefonicznie uprzedzony o wizycie, kupiłem ciastka, zaparzyłem aromatyczną herbatę „Earl Grey”, którą udało mi się kupić w „Delikatesach”.” (Rzdz 17)

 

 

 

1.7. Dworzec PKP

Współrzędne GPS: 52°13'43.2"N, 21°0'9.6"E

 

1 7 IMG 20140809 174539

Dworzec Główny PKP

w Warszawie

fot. PawelK

 

1 7 IMG 20140809 174420

Dworzec Główny PKP

w Warszawie

fot. PawelK

 

„(…)nazajutrz rano znaleźliśmy się w Warszawie. Na Dworcu Głównym ruch był ogromny, z trudem przepychaliśmy się przez tłum ludzi, śpieszących do międzynarodowych pociągów. Z głośnika raz po raz płynęły informacje dla podróżnych: „Pociąg pośpieszny do Paryża przez Berlin Zachodni, Frankfurt nad Menem, odjeżdża z peronu...”” (Rzdz 9)

 

 

 

1.8. Hotel „Bristol”

Współrzędne GPS: 52°14'31.8"N, 21°0'56.9"E

 

1 8 Bristol

Le Meridien Bristol

(Hotel „Bristol”)

fot. PawelK

 

„W południe zadzwonił do mnie Waldemar Batura.

— Muszę się z tobą zobaczyć — oświadczył. — Znajdź chwilę czasu i wyskocz na kawę w „Bristolu”. To ważna sprawa.

Batura już czekał na mnie, nerwowo paląc papierosa.” (Rzdz 9)

 

 

 

 

1.9. Hotel Europejski

Współrzędne GPS: 52°14'30"N, 21°0'52"E

                               

„a ja i Greta rozmawialiśmy jeszcze długo, wspominając chwile naszego poznania we Frankfurcie, przygody w Weimarze i na Mazurach. Potem — w ciepły wiosenny wieczór — odprowadziłem ją aż do „Hotelu Europejskiego”, w którym nocowała.

Pięknie wyglądało Krakowskie Przedmieście w blasku ulicznych latarń.” (Rzdz 17)

 

 

 

  

2) Mazury i Warmia

 

2.1. W drodze do Niedźwiedziego Rogu

Współrzędne GPS: 53°37'44.184"N, 21°48'45.468"E (punkt A)

                              52°14'33.432"N, 21°0'52.969"E (punkt B)

                              52°13'51.132"N, 21°0'58.787"E (punkt C)

                              53°43'4.872"N, 21°41'42.503"E (punkt D)

 

2 1 W drodze do Niedźwiedziego Rogu ver 1

Prawdopodobna trasa

podróży Tomasza z Moniką

na Mazury

wyk. Czesio1

(na podstawie map z atlasu

van de loro)

 

 

 

2 1 W drodze do Niedźwiedziego Rogu ver 2

Optymalna trasa podróży

Tomasza z Moniką

na Mazury

wyk. Czesio1

(na podstawie map z atlasu

van de loro)

 

„Zbliżał się chłodny, kwietniowy wieczór przyśpieszony padającym nieustannie deszczem.

(...)

— To nie było do pana, tylko do Romka. Po co się wlecze za nami? Nie może pan dodać gazu i go zgubić?
— Nie, koleżanko. Nie mam pieniędzy na mandaty, a już raz zapłaciłem sto złotych. Niech jedzie za nami, choć do Mławy
(punkt A).

(...)

Zatrzymaliśmy się w Piszu, aby zjeść obiad (punkt B).

(…)

Przed kwadransem zjechaliśmy z asfaltowej szosy w Puszczę Piską (punkt C)  i teraz posuwaliśmy się piaszczystą drogą (punkt D), na której resory samochodu skrzypiały głośno i nieprzyjemnie trzęsło.

— Czy to daleko? — zapytała mnie Monika, poziewując dyskretnie.

— Tylko kilka kilometrów przez las i już będzie Niedźwiedzi Róg. (punkt E)(Rzdz 3)

 

2 1 W drodze do N Rogu ( Pisz) 100 1996

Johny w drodze do Piszu

fot. johny

 

2 1 W drodze do N Rogu ( Pisz) 100 1969

Pisz

fot. johny

 

 

2.2 Niedźwiedzi Róg

Współrzędne GPS: 53°43'5.447"N, 21°41'41.928"E (punkt A)

                              53°43'8.724"N, 21°41'46.139"E (punkt B)

                              53°43'13.439"N, 21°41'28.967"E (punkt C)

 

2 2 Niedźwiedzi Róg

Niedźwiedzi Róg

wyk. Czesio1

 

 

„Przejechaliśmy wreszcie lasy i zobaczyliśmy pierwszą willę w Niedźwiedzim Rogu (punkt A). Między drzewami prześwitywało ogromne rozlewisko Śniardw (punkt B), spienione od wiosennego wiatru.

(…)

W Niedźwiedzim Rogu znajdowało się tylko kilka gospodarstw chłopskich. Resztę stanowiły wille; murowane lub drewniane, zbudowane z większym lub mniejszym smakiem. Ich gospodarze mieszkali i pracowali w Warszawie, tu przyjeżdżali zazwyczaj jedynie na lato lub dłuższe weekendy.

(…)

Pojechałem do końca Niedźwiedziego Rogu i tuż za drewnianą willą plastyka po piaszczystym brzegu zjechałem do wody (punkt C). Zakołysały wehikułem fale, bryzgi piany na chwilę zakryły okna. Wiatr szedł od rufy i wehikuł, kołysząc się na fali, zaczął sunąć w stronę wyspy.” (Rzdz 3)

 

2 2 Niedźwiedzi Róg SDC10608

Rozlewisko Śniardw widziane

z Niedźwiedziego Rogu

fot. Czesio1

 

2 2 Niedźwiedzi Róg SDC10609

Rozlewisko Śniardw widziane

z Niedźwiedziego Rogu

fot. Czesio1

 

 

 

2.3. Czarci Ostrów (Fort Lyck)

Współrzędne GPS: 53°43'48.431"N, 21°42'32.759"E

 

2 3 Czarci Ostrów

Czarci Ostrów (Fort Lyck)

wyk. Czesio1

  „Monika spała, a tymczasem coraz wyraźniejsza stawała się czarna plama drzew, rosnących na Czarcim Ostrowie.

(...)

Ominąłem północną część wyspy i zbliżyłem się od zawietrznej, pamiętając, że znajduje się tam dogodne miejsce, aby wyjechać z wody na brzeg. Po chwili koła wehikułu trafiły na twardy grunt.

(...)

Samochód powoli wypełzł na piaszczysty skrawek lądu, który oświetliłem reflektorami. Zobaczyliśmy nieprzeniknioną gęstwę drzew, a po prawej stronie wielką kępę krzaków.

(...)

Padał wciąż deszcz, wiał wiatr, szumiało jezioro. Od maleńkiej plaży prowadziła w głąb ledwie widoczna ścieżynka, którą latem wydeptali turyści, biwakujący niekiedy w tym miejscu. Ścieżka wiła się wśród krzaków i drzew, i pięła się na niewysokie wzgórze. Od czasu do czasu, zszedłszy krok ze ścieżki, wpadało się w wykroty, potykało na starych cegłach, resztkach zburzonej twierdzy. Wyspa była maleńka. Ze szczytu pagórka znowu widać było jezioro

(...)

Przykucnąłem obok pnia sosny, nakrywając się pałatką. Monika jakiś czas stała w pobliżu, lecz nie ustający deszcz zmusił ją wreszcie do wejścia pod pałatkę.

(...)

— Szara Sowa pytał mnie telegraficznie o „Fort Lyck”. Oto jest Fort Lyck.

I zatoczył szeroko ręką, obejmując tym gestem maleńką wysepkę na Śniardwach.” (Rzdz 3)

 

„Na zachód od Czarciego Ostrowu widać wysoki brzeg Niedźwiedziego Rogu, na północy wyrasta z jeziora kępa drzew na Wyspie Pajęczej, dalej ciągnie się brzeg rezerwatu tarpanów w Popielnie. Patrząc na północny wschód widzi się zarys wielkiej wyspy o nazwie Szeroki Ostrów, a dalej jezioro podchodzi aż pod horyzont, nie widać brzegów.

(...)

Wyspa była naprawdę maleńka. Stanowiła dość wysoki pagórek, porośnięty drzewami, pełen wądołów, które tu i ówdzie obnażały brunatne cegły dawnej fortyfikacji. Pozostały z niej jedynie resztki fundamentów, doły po piwnicach, stare rowy. Wszędzie rosły już prawie stuletnie drzewa, a doły i zapadliska pokrywały szczelnie krzaki. Tylko trzy polanki, tuż nad brzegiem jeziora, nadawały się na obozowisko dla turystów, żeglarzy i motorowodniaków. (Rzdz 4)

 

2 3 Czarci Ostrów SDC10616

W tle Czarci Ostrów

(Fort Lyck)

fot. Czesio1

 

„Pewnego razu razem z niejakim Wągrowskim i Makulskim, których adresów obecnie nie zna, dokonał rozbiórki zrujnowanego domu na wyspie na Śniardwach i w podziemiach domu trafił na trzy skrzynie. Były w nich przeważnie niemieckie książki i trochę biżuterii. Nie powiadomili o tym władz, co było niesłuszne i przestępcze. Ale zwyciężyła w nich chciwość. Biżuterią podzielili się po równo i rozstali.” (Rzdz 14) 

 

 

 

2.4 Mikołajki – wypożyczalnia sprzętu turystycznego

Współrzędne GPS:

 

„W dwie godziny później byłem już z Moniką na ulicach Mikołajek. Zapytaliśmy o wypożyczalnię sprzętu turystycznego i Monika udała się samotnie pod wskazany adres, a ja oczekiwałem na nią w wehikule zaparkowanym na sąsiedniej ulicy.” (Rzdz 4)

 

 

 

2.5. Wejsuny – Izba Regionalna pana Eugeniusza (Bielawskiego)

Współrzędne GPS: 53°41'6.589"N, 21°37'4.521"E

 

2 5 Wejsuny

Wejsuny

wyk. Czesio1

  „Trochę zbyt długo zasiedziałem się w Wejsunach u pana Eugeniusza.
(...)
— To były dyrektor szkoły w Wejsunach, obecnie już na emeryturze. Założył w swej wsi Izbę Regionalną, pełną mazurskich eksponatów z okolic Puszczy Piskiej. Przybył w te strony już po wojnie, ale ożenił się z Mazurką i rozkochał także w tych ziemiach. Interesuje się wszystkim, co jest związane z tutejszym regionem, napisał o tej ziemi wiele artykułów i zebrał dużo ciekawych materiałów. W Izbie Regionalnej prowadzi frapujące gawędy dla wycieczek szkolnych.”
(Rzdz 4)

„Pan Eugeniusz, gawędziarz mazurski i były nauczyciel, mieszkał w dość dużym murowanym domu w Wejsunach, położonych o siedem kilometrów od Niedźwiedziego Rogu. Obok jego domu znajdowała się mała chata mazurska, gdzie zorganizował Izbę Regionalną, szczególnie latem chętnie odwiedzaną przez młodzież, która z całej Polski ściągała w te przepiękne okolice. Historia powstania tej izby wyglądała bardzo prosto: pewnego dnia pan Eugeniusz chcąc dzieciom szkolnym uzmysłowić, jak wyglądało dawne życie w wiosce i w jaki sposób pracowali ongiś tutejsi rolnicy, poprosił młodzież, aby wyszukała na strychach wszelkie starocie. I tak wkrótce zebrało się tyle przeróżnych starych narzędzi rolniczych i domowego gospodarstwa, że zdecydowano się otworzyć maleńkie muzeum, gdzie znalazło się miejsce na stare radła, brony, naczynia na zboże, żarna, łyżniki, stare dokumenty dotyczące tych okolic, a nawet bardzo starą mapę Wejsun i Śniardw.

Późnym wieczorem siedzieliśmy na brzozowych pieńkach w Izbie Regionalnej i rozmawialiśmy o historii wysepki: Monika, Winnetou, ja i pan Eugeniusz — tęgi postawny mężczyzna o pełnej pogody twarzy i wesołym spojrzeniu bystrych oczu.” (Rzdz 5) 

 

2 5 Izba Regionalna SDC10632

Izba Regionalna Pana

Eugeniusza Bielawskiego

w Wejsunach

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10634

Izba Regionalna Pana

Eugeniusza Bielawskiego

w Wejsunach

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10636

Izba Regionalna Pana

Eugeniusza Bielawskiego

w Wejsunach

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10638

Eksponaty w Izbie

Regionalnej w Wejsunach

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10648

Szczotki do czesania lnu

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10649

Kołowrotek

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10650

Przetaki

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10652

Ręczne przedmioty

użytkowe

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10654

Łopaty do chleba

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10656

Koromysło do noszenia

wiader z wodą

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10657

Sypialnia

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10662

Żelazka

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10664

Żarna

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10667

Młynki do kawy

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10671

Dzbanki i wazony na wodę

fot. Czesio1

2 5 Izba Regionalna SDC10673

Maselnica

fot. Czesio1

 

 

  

2.6. Droga z Wejsun do Kisielic

Współrzędne GPS: 53°41'8.951"N, 21°37'3.648"E (punkt A)

                              53°39'14.975"N, 21°33'22.027"E (punkt B)

                              53°51'50.975"N, 21°18'17.619"E (punkt C)

                              53°51'46.799"N, 20°57'22.241"E (punkt D)

                              53°46'23.303"N, 20°28'34.475"E (punkt E)

                              53°54'46.079"N, 19°55'31.533"E (punkt F)

                              53°35'46.968"N, 19°33'56.414"E (punkt G)

                              53°36'25.415"N, 19°19'7.589"E (punkt H)

                              53°36'25.415"N, 19°19'7.589"E (punkt I)

                              53°36'27.799"N, 19°15'30.697"E (punkt J)

 

2 6 Wejsuny Kisielice

Droga z Wejsun do Kisielic

wyk. Czesio1

(na podstawie map z atlasu

van de loro)

 

 

„W potokach deszczu opuściliśmy z Moniką Wejsuny (punkt A), kierując się na Ruciane (punkt B), a potem na Mrągowo (punkt C), Biskupice (punkt D) i Olsztyn (punkt E) aż do Morąga (punkt F). Puszcza Piska i Mrągowo to jeszcze Mazury; Biskupice i Olsztyn — to już Warmia.

(…)

Na północny zachód od Olsztyna wjechaliśmy w teren, który nosi geograficzną nazwę Powiśle, ciąży bowiem ku tej wielkiej rzece.

(…)

W dwie godziny później z Iławy (punkt G) skręciliśmy na Kisielice i zobaczyliśmy napis „Ogrodzieniec” (punkt H).

— Może stary Neuman powie coś państwu o Hindenburgu — zastanawiał się magazynier. — Ma teraz osiemdziesiąt lat, ale pracował tu jeszcze za Niemców. Podobno z synem Hindenburga służył w tej samej jednostce. Mieszka teraz w Kisielicach (punkt I).

Do Kisielic były tylko trzy kilometry. Odnaleźliśmy Neumana, ale pamięć osiemdziesięcioletniego człowieka nie była zbyt sprawna.

(…)

Na poczcie (punkt J)  poprosiłem o błyskawiczną rozmowę z Warszawą.” (Rzdz 5)

 

 

 

2.7. Morąg – Muzeum Johanna Gottfrieda Herdera

Współrzędne GPS: 53°54'43.6"N, 19°55'33.403"E

 

2 7 Morąg

Morąg

wyk. Czesio1

 

„Tak rozmawiając przyjechaliśmy do Morąga, bardzo starego miasta, które w czasie minionej wojny uległo niemal całkowitej zagładzie, dwa razy bowiem przechodziło z rąk do rąk, nim na ruinach ratusza zawieszono biało-czerwoną flagę. Ale od tamtego czasu minęło już ponad trzydzieści lat, odbudowano domy i ulice, odrestaurowano stary piętnastowieczny ratusz, gdzie znalazło swe miejsce Muzeum Herdera. Jedyne ruiny w Morągu to resztki dawnego krzyżackiego zamku. Ale o przeszłości mówią również resztki murów obronnych. Tu, we wschodniej części tych murów, znajdowała się słynna wieża czarownic, gdzie poddawano torturom ofiary zabobonu i ciemnoty.

Na prostokątnym starym rynku odrestaurowanego ratusza strzegą dwie ogromne armaty. Zaparkowałem wehikuł na rynku i zaproponowałem Monice zwiedzenie Muzeum Herdera.” (Rzdz 5)

 

 

 

2.8. Ogrodzieniec (dawny Neudeck)

Współrzędne GPS: 53°36'12.96"N, 19°18'41.327"E

 

2 8 Ogrodzieniec

Ogrodzieniec (dawny

Neudeck)

wyk. Czesio1

 

„— Niewiele ludzi wie — mówiłem Monice — że człowiek o nazwisku Paul von Beneckendorff und von Hindenburg, osobnik o tak długim i arystokratycznym nazwisku, wcale nie był czystej krwi arystokratą, jako że jego ojciec, choć miał wytworne nazwisko, wziął sobie za żonę zwykłą poznaniankę, niejaką Luizę Schwikart. I choć jeszcze jako dziecko przyjeżdżał do rodowego pałacu swego dziadka w Neudeck, przecież nie mógł nawet marzyć, aby objąć go kiedyś w posiadanie.

(...)

Zaparkowałem wehikuł na ogromnym podwórku otoczonym magazynami i oborami Państwowego Gospodarstwa Rolnego w Ogrodzieńcu.

(...) magazynier wskazał nam niewysoki wzgórek otoczony resztkami starego parku. Na miejscu pysznego pałacu rosły już spore drzewka i wysokie krzaki, osłaniające głębokie wykroty. Tu i ówdzie, jak ogromne nagie żebra, sterczały z ziemi żelazne dźwigary. W głębokim dole odkryłem resztki windy, która dowoziła jedzenie z podziemnych kuchni. Z pałacu pozostał właściwie tylko... skarbiec, to znaczy wyraźny, zaznaczony prostokąt grubych murów bez dachu, do których prowadziły, grube na dłoń, żelazne drzwi. Te mury przetrwały, ale nie kryły żadnej tajemnicy. Pancerne drzwi pozostawały otwarte, zerwany strop odsłaniał dno skarbca.

(...)

Obok na cmentarzu, w wysokiej do pasa trawie, tu i ówdzie walały się resztki nagrobków, połamanych płyt. Tylko jedna płyta z czarnego marmuru świadczyła o świetności tych, co zostali tu pochowani w glorii sławy i chwały. Krzyż w kształcie gwiazdy mówił, że leży pod nią rycerz zakonu joannitów, generał major Conrad von Beneckendorff und von Hindenburg, urodzony w 1839 roku, a zmarły w 1913 roku...” (Rzdz 5)

 

 

 

2.9. Susz

Współrzędne GPS: 53°43'1.343"N, 19°20'1.536"E

 

2 9 Susz

Susz

wyk. Czesio1

 

„Zjedliśmy obiad w Suszu, w restauracji, która nazywała się „Warmianka”, choć Susz nie leży na terenie Warmii i Mazur, ale na Powiślu. Równie dobrze mogłaby się więc nazywać „Łowiczanka” czy „Krakowianka”. Ten, kto ustalał nazwy dla restauracji, raczej nie orientował się w geografii.” (Rzdz 6)

 

 

 

 

2.10. Gardzień

Współrzędne GPS: 53°39'24.191"N, 19°32'12.66"E

 

2 10 Gardzień

Gardzień

wyk. Czesio1

 

„Od Iławy do Jerzwałdu wzdłuż brzegów tego jeziora biegnie nowa asfaltowa szosa. Ma ona dziesiątki zakrętów i przez cały niemal czas przecina las, to po lewej, to znów po prawej stronie ukazując lustra mniejszych jezior.

Na jednym z takich ostrych zakrętów leży wieś Gardzień, gdzie zbudowano niedawno osadę leśną. Białe, nowe domy sąsiadują z czerwonymi czworakami starych zabudowań folwarcznych. A na niewysokim wzgórku tuż przy szosie między potężnymi drzewami stoją ruiny dworu zbudowanego w kształcie podkowy. Ze stromego dwuspadowego dachu zleciały dachówki. Deszcze i wichury dokonują dzieła całkowitego zniszczenia. Tu i ówdzie załamały się stropy, ale dębowe schody jeszcze prowadzą na górne piętra, a przez pusty oczodół drzwi wejść można do zawalonej gruzem półokrągłej sali balowej lub może ogromnego salonu. Wszędzie leżą cegły, rozbite dachówki i stare kafle z pieców i kominków.

(…)

Zaparkowałem wehikuł na leśnej ścieżce, aby nikomu nie rzucał się w oczy. Nie chciałem, by moja wizyta w zrujnowanym dworze obudziła zainteresowanie mieszkańców Gardzienia.

(…)

Po schodach zrujnowanego tarasu weszliśmy z Moniką do ogromnego półokrągłego salonu.

(…)

Kap, kap, kap — kapała woda do półokrągłego salonu. Za dziurami okien szumiał deszcz i bezlistne drzewa. Owce uciekły na dwór głośno pobekując, a my z Moniką przechodziliśmy wolno z pokoju do pokoju uważając, aby nam na głowę nie spadła jakaś cegła lub dachówka.” (Rzdz 6)

2 10 Gardzień SDC19853

Resztki dworu Jenny

von Guestedt

w Gardzieniu

fot. Czesio1

 

2 10 Gardzień SDC19854

Resztki dworu Jenny

von Guestedt

w Gardzieniu

fot. Czesio1

 

 

 

 2.11. Puszcza Piska

 

Współrzędne GPS: 53°36'44.244"N, 21°30'1.224"E (punkt A)

                              53°36'44.172"N, 21°30'6.875"E (punkt B)

                              53°45'32.58"N, 21°22'46.913"E (punkt C)

 

2 11 Puszcza Piska

Puszcza Piska

wyk. Czesio1

 

„O Puszczy Piskiej napisano wiele. Wspaniały opis lasów, jezior i ludzi, którzy tu ongiś mieszkali, pozostawił Melchior Wańkowicz w swej słynnej książce „Na tropach Smętka”. Literacki portret tej okolicy dali Jerzy Putrament w powieści „Puszcza” i Igor Newerly w „Archipelagu ludzi odzyskanych”, gdzie w relacji z podróży kajakiem po Jeziorze Nidzkim znaleźć można wyjaśnienie dramatów, które tutaj się zdarzyły. W niewielkiej leśniczówce Pranie (punkt A), położonej nad brzegiem Jeziora Nidzkiego (punkt B), przebywał kilkakrotnie słynny poeta Konstanty Ildefons Gałczyński i utrwalił na zawsze w swojej poezji niezwykłe uroki tej ziemi.

(…)

 

2 11 A SDC10700

Al. Nieznanego Poety

prowadząca do Muzeum

Konstantego Ildefonsa

Gałczyńskiego w Praniu

fot. Czesio1

 

2 11 A SDC10701

Al. Nieznanego Poety

fot. Czesio1

 

2 11 A SDC10702

Muzeum Konstantego

Ildefonsa Gałczyńskiego

w leśniczówce Pranie

fot. Czesio1

 

2 11 A SDC10708

Muzeum Konstantego

Ildefonsa Gałczyńskiego

w leśniczówce Pranie

fot. Czesio1

 

2 11 A SDC10733

Muzeum Konstantego

Ildefonsa Gałczyńskiego

w leśniczówce Pranie

fot. Czesio1

 

2 11 A SDC10772

Tablica pamięci Poety

w leśniczówce Pranie

fot. Czesio1

 

2 11 A SDC10734

Popiersie Konstantego

Ildefonsa Gałczyńskiego

fot. Czesio1

 

2 11 A SDC10762

Eksponaty w leśniczówce

Pranie

fot. Czesio1

 

2 11 A SDC10735

Eksponaty w leśniczówce

Pranie

fot. Czesio1

 

2 11 A SDC10740

Eksponaty w leśniczówce

Pranie

fot. Czesio1

 

2 11 A SDC10756

„Wielkanoc mojej córki”

fragment jednego

z wierszy Poety

fot. Czesio1

 

2 11 A SDC10759

Cegła z wileńskiego

domu Poety

fot. Czesio1

 

2 11 A SDC10764

Eksponaty w leśniczówce

Pranie

fot. Czesio1

 

2 11 B SDC10713

Jezioro Nidzkie

fot. Czesio1

 

2 11 B SDC10714

Jezioro Nidzkie

fot. Czesio1

 

2 11 B SDC10720

Jezioro Nidzkie

fot. Czesio1

 

2 11 B SDC10724

Jezioro Nidzkie

fot. Czesio1

 
 

2 11 B SDC10726

Jezioro Nidzkie

fot. Czesio1

 
 

2 11 B SDC10729

Jezioro Nidzkie

fot. Czesio1

 

2 11 B SDC10769

Czesio1 na tle

Jeziora Nidzkiego

fot. Czesio1

Piękno Puszczy Piskiej a także zawiła i dramatyczna historia żyjących tu ludzi, pociągały nie tylko pisarzy polskich, ale także niemieckich. Największym z nich, a jednocześnie jednym z największych pisarzy niemieckich naszej doby był Ernst Wiechert, autor książki „Dzieci Jerominów”, którą nie bez racji nazwano epopeją Puszczy Piskiej.

(…)

Wiechert urodził się w leśniczówce w Piersławku. (punkt C) Dom ten istnieje do dzisiaj. Wrażliwy pisarz ukochał lud tej ziemi, obce mu były nienawiść i szowinizm narodowy, dlatego jego opowieść o Puszczy Piskiej stała się nam bliska. Bliscy także są nam bohaterowie jego Sowirogu, który pozostał już tylko nazwą na mapie, bo przewaliła się przez niego burza dziejowa. Jak pisze w posłowiu sam autor: Trzeci tom tej książki ciężkimi i straszliwymi literami napisała historia i żadna twórczość literacka nie ma prawa opromieniać blaskiem tych okropności.” (Rzdz 10)

2 11 D SDC10572

Izba pamięci Ernsta

Wiecherta w Piersławku

fot. Czesio1

 

2 11 D SDC10575

Izba pamięci Ernsta

Wiecherta w Piersławku

fot. Czesio1

 

2 11 D SDC10577

Izba pamięci Ernsta

Wiecherta w Piersławku

fot. Czesio1

 

2 11 D SDC10582

Izba pamięci Ernsta

Wiecherta w Piersławku

fot. Czesio1

 

2 11 D SDC10590

Izba pamięci Ernsta

Wiecherta w Piersławku

fot. Czesio1

 

2 11 D SDC10592

Izba pamięci Ernsta

Wiecherta w Piersławku

fot. Czesio1

 

2 11 D SDC10594

Izba pamięci Ernsta

Wiecherta w Piersławku

fot. Czesio1

 

2 11 D SDC10595

Izba pamięci Ernsta

Wiecherta w Piersławku

fot. Czesio1

 

2 11 D SDC10602

Ernst Wiechert

fot. Czesio1

 

2 11 D SDC10605

Dawny dom Ernsta

Wiecherta w Piersławku

fot. Czesio1

 

2 11 D SDC10607

Dawny dom Ernsta

Wiecherta w Piersławku

fot. Czesio1

 

 

 

2.12. Sowiróg

 

Współrzędne GPS: 53°33'37.764"N, 21°39'11.556"E

 

2 12 Sowiróg

Sowiróg

wyk. Czesio1

 

„Podobnie jak Reymont osadził akcję swych „Chłopów” w prawdziwej wsi Lipce, choć bohaterów i ich sprawy wprowadził tam na mocy swej wyobraźni literackiej, tak Wiechert wprowadził swych bohaterów do prawdziwej wsi Sowiróg (punkt D). Jakże wygląda ten jego Sowiróg? Jest bogaty pan von Balk, w gruncie rzeczy dobry i uczynny dla ludzi, lecz jakże czujny i wrogi, gdy we wsi w okresie plebiscytu, który miał zadecydować, do kogo będzie należeć Puszcza Piska — do Niemiec czy do Niepodległej Polski, pojawiają się agitatorzy polscy. I są mieszkańcy wsi — prości ludzie, Jerominowie, Piontki, Gonsiory, Daidy, Goguny, Glumeidy — nazwiska polskie i staropruskie, lecz także i niemieckie — Grunheidy, Tatar Czwallinna, ruskie — Bojary. A więc owa mieszanina narodowościowa, na ogół ciemna i zacofana, którą potem już na siłę hitlerowcy próbowali całkowicie zniemczyć.

(...)

 

2 12 Sowiróg 250820131231

W drodze do miejsca,

gdzie kiedyś był Sowiróg

fot. johny

  
 

Ernst Wiechert dobrze wiedział, kto stał się sprawcą tych okropności, przed którymi wzdragało się jego pióro. Był więźniem hitlerowskiego obozu śmierci w Buchenwaldzie i swoje przeżycia opisał w innej wstrząsającej książce zatytułowanej „Las umarłych”. Nie miał on także żadnych wątpliwości, jaki stosunek miała mazurska ludność do tych, którzy w 1939 roku wjechali do Sowirogu na czołgach ze swastykami, aby zaatakować Polskę. Opisuje tę scenę na ostatnich stronach „Dzieci Jerominów”:
Zapadł pierwszy łagodny zmierzch, gdy wrócił do wsi. Ludzie stali jeszcze zgromadzeni tak jak szli i patrzyli nieprzychylnymi oczyma na pierwsze czołgi, które trafiły do Sowirogu, na ową rogatą bestię, która wynurzyła się z morza. Dla nich nie było to nic innego, a działa, groźnie wzniesione ku górze, stały się znakiem, który Bóg dał bestii. Młodzi ludzie, stojący w wieżyczkach, śmiali się do nich, dumni i pewni potęgi, co pod nimi porusza się niepowstrzymanie na stalowych gąsienicach. Ale twarze ludzi z Sowirogu nie drgnęły. Nie było im do śmiechu. Więc milkły powoli żarty, a młodzi zwycięzcy pomyśleli z urazą i lekceważeniem, że przyjechali do wsi dzikusów, żyjących z dala od prącego naprzód życia. A niektórzy myśleli, że może to już polska wieś, i że spokojnie można by skierować na początek działa na te szare, nieprzyjazne chaty.

 

2 12 Sowiróg 250820131232

W poszukiwaniu Sowirogu

fot. johny

 
 

2 12 Sowiróg 250820131233

W poszukiwaniu Sowirogu

fot. johny

 

I te słowa brzmiały ciągle w mej pamięci, gdy pewnego majowego dnia przyjechałem swym wehikułem do nie istniejącej już dziś wioski Sowiróg. Nie byłem sam. Towarzyszył mi czarny mercedes pani Grety Herbst i eleganckie volvo, w którym siedzieli Albert von Dobeneck i jego narzeczona, Berta von Strachwitz. Lecz co ciekawe — o ironio — tylko ja, Polak, starałem się spojrzeć na ten skrawek ziemi oczami wyobraźni wielkiego niemieckiego pisarza. Szukałem na jeziorze wyspy, na której umarł stary Michał Jeromin i drogi, po której młody Jons odszedł do miasta, aby zostać lekarzem ubogich ludzi. Ci, co mieli przed nazwiskiem owe „von”, myśleli tylko o biżuterii, która zginęła ze schowka na Czarcim Ostrowie.

Wyjąłem z kieszeni kartkę papieru, na której pan Eugeniusz z Wejsun zrobił szkic sytuacyjny wioski i kółeczkiem zaznaczył miejsce, gdzie prawdopodobnie zamieszkiwał kiedyś Kurt Piontek.

Zszedłem nad brzeg jeziora, które o tej porze roku miało przejrzystą, niebieską barwę, nieco głębszą i ciemniejszą od czystego nieba. Dopiero w porze kwitnienia traw jeziora mazurskie stają się nieco zielonkawe.

Przybrzeżne trzciny obrastały jezioro rudawym pasmem, ale wyżej już była młoda zieleń krzewów i drzew. Powietrze pachniało wodorostami i czymś nieokreślonym, ale wyczuwalnym — cudownym zapachem wody i lasu.

Przedarłem się przez krzaki młodej wierzby i odnalazłem kamienny prostokąt, pozostałość po fundamentach drewnianej chałupy.

— Tu mieszkał Kurt Piontek — oświadczyłem pani Herbst i Dobeneckowi. — Była to drewniana chałupa, kryta trzciną.

(…)

— To była kiedyś ludna wioska — stwierdził wrogo Dobeneck. — A teraz widzę pustkowie.” (Rzdz 10)

 

„Cicho wymknąłem się z namiotu i już na zewnątrz pośpiesznie naciągnąłem na pidżamę welwetowe spodnie i bluzę.

(...)

 

2 12 Sowiróg 250820131236

Jezioro Nidzkie

w okolicach Sowirogu

fot. johny

Las rósł o sto metrów od naszego obozowiska. Przebyłem szybko przestrzeń porośniętą trawą i krzakami, i usłyszałem ciche „pssst”. Z mrocznego cienia gęstej ściany drzew wyłoniła się szczupła sylwetka Winnetou.

Mój przyjaciel wziął mnie w milczeniu za rękę i poprowadził do głębokiego wykrotu, który pozostał po jakimś zwalonym drzewie.”

(…)

po chwili wyszliśmy z ciemności leśnych na oświetloną łąkę zwaną Biesy, która kiedyś była zapewne bagnem. (...) Jakiś czas szliśmy skrajem łąki, aż zbliżyliśmy się do piaszczystej drogi prowadzącej do Sowirogu.

(...)

Skryłem się za dużym krzakiem tarniny,

(...)

Znaleźliśmy się już nad brzegiem jeziora, mniej więcej półtora kilometra od naszego obozu. Rósł tutaj dziesięcioletni młodnik, tworzący gęstą i zwartą ścianę. Lewy skraj młodnika dochodził niemal do samej wody, ale bardziej na prawo, wzdłuż niewysokiej skarpy biegła szeroka droga.

— Nieco dalej jest dość duża polana — szeptem poinformował mnie Winnetou.

(...)

— Jak daleko stąd jest drugi obóz, o którym wspomniał Winnetou? — zapytałem.

— Pół kilometra dalej nad brzegiem jeziora.

(...)

Obozowali na starej bindudze, to jest w miejscu, gdzie kiedyś zwożono i zsuwano do jeziora pnie drzew. Na bindugę prowadziła przez las szeroka droga, a że bindugi chyba już dawno nie używano, tu i ówdzie wyrosły już na niej kępy krzewów i młode drzewa. Także i brzeg jeziora był już trochę zarośnięty młodymi olszynami i olchami, które dały nam dobrą osłonę.” (Rzdz 10)

 

 

 

2.13. Ruciane–Nida, urząd pocztowy, kiosk „Ruchu”, hotel

Współrzędne GPS: 53°38'49.736"N, 21°33'45.784"E (punkt A)

                              53°38'27.636"N, 21°34'14.052"E (punkt B)

                              …………………………………… (punkt C)

 

2 13 Ruciane Nida

Ruciane-Nida

wyk. Czesio1

 

„W Rucianem, przed urzędem pocztowym (punkt A), gdzie zaparkowałem swój wehikuł, rozstaliśmy się.

(...)

Zostawiłem Monikę w wehikule, a sam poszedłem do urzędu pocztowego i zamówiłem „błyskawiczną” z Warszawą.” (Rzdz 11)

 

Kiosk „Ruchu” (punkt B) znajdował się o sto metrów od hotelu (punkt C).

(...)

Zapewne zauważył tu zaparkowany przed hotelem mój wehikuł i domyślił się, że znowu jesteśmy w Rucianem, ba, mieszkamy w hotelu.” (Rzdz 13)

 

 

 

2.14. Ukta, szosa za Uktą na Mrągowo (ucieczka przed Volkswagenem Kędziorka)

Współrzędne GPS: 53°39'32.832"N, 21°32'56.292"E (punkt A)

                              53°41'18.851"N, 21°29'49.74"E (punkt B)

                              53°41'18.564"N, 21°29'46.895"E (punkt C)

                              53°43'14.448"N, 21°25'11.531"E (punkt D)

                              53°43'46.776"N, 21°23'2.903"E (punkt E)

                              53°43'57.755"N, 21°22'40.223"E (punkt F)

                              53°44'5.567"N, 21°22'24.888"E (punkt G)

 

2 14 Ukta

Trasa ucieczki Tomasza

z Moniką przed Kędziorkiem

(punkt A to domniemany

początek ucieczki,

punkt G to domniemane

miejsce ukrycia w leśnej

przesiece)

wyk. Czesio1

 

„(…)wróciłem do wehikułu i poprowadziłem wóz w kierunku Ukty (punkt A).

(…)

W Ukcie (punkt B) jednak zwolniłem, gdyż nie wolno z dużą szybkością przejeżdżać przez miasteczka i wsie

Za Uktą nie skręciłem na Mikołajki, tylko pojechałem na Mrągowo (punkt C). Szosa była pusta i biegła bez ostrych zakrętów. Znowu więc dodałem gazu.

(...)

Sto czterdzieści, sto sześćdziesiąt, sto osiemdziesiąt kilometrów na godzinę. Strzałka szybkościomierza wciąż pomaleńku przesuwała się w prawo...

(...)

Drzewa w lesie (punkt D), obrastające szosę, zlewały się już w jedną czarno-zieloną ścianę.

(...)

Wjechaliśmy między pola, na których rosło zboże (punkt E), potem znowu zaczął się las (punkt F). Zwolniłem nagle i skręciłem w pierwszą przesiekę, która rzuciła mi się w oczy (punkt G).

(...)

Zatrzymałem wehikuł za kępą krzaków, które osłaniały nas od szosy.

Z naszego miejsca widać było szosę. I chyba z szosy, gdyby jechano po niej wolno, można było nas zauważyć. Ale volkswagen pędził z szybkością co najmniej stu dwudziestu kilometrów na godzinę.

(...)

Toteż po chwili minął nas w straszliwym pędzie i pojechał na Mrągowo, sądząc, że może zdoła nas dopędzić w Pieckach.” (Rzdz 11)

 

 

 

2.15. Wojnowo

Współrzędne GPS:

 

2 15 Wojnowo

Wojnowo

wyk. Czesio1

 

Wojnowo, wieś zamieszkała przez staroobrzędowców zwanych „filiponami”, to egzotyczna wysepka ruskiego folkloru, położona w samym sercu polskich Mazur.

(...)

Turystów w Wojnowie interesuje przede wszystkim klasztor, zbudowany na maleńkim półwyspie nad jeziorem Duś. Postawiony on został w drugiej połowie XIX wieku, jego biała wieża i białe mury widoczne są z daleka. Jest to klasztor żeński, ale niewiele już w nim przebywa mniszek, bo też i niewielka jest społeczność staroobrzędowców. Przed laty byłem tu kiedyś. Największe wrażenie zrobił maleńki uroczy cmentarzyk położony nad jeziorem na terenie żeńskiego klasztoru. Gromadka bezimiennych mogił i prawosławnych krzyży na wzgórku nad jeziorem, jakiś dziwny nastrój unoszący się nad tym miejscem, nie zmącony niczym spokój i wspaniała cisza — na zawsze już pozostały w mej pamięci.

Ale tego dnia nie było mi już dane znowu odwiedzić zabytkowego klasztoru w Wojnowie. Tuż przed wioską, w przydrożnym rowie czekało na nas dwóch mężczyzn. Gdy tylko mój wehikuł ukazał się na szosie, obydwaj wstali i zaczęli kiwać ręką, abym się zatrzymał.

Byli to Winnetou i Wielki Bóbr, w ogromnym kapeluszu na głowie.” (Rzdz 12)

 

 

 

2.16. Karwica Mazurska, gospodarstwo Makulskiego

Współrzędne GPS: 53°39'5.04"N, 21°26'10.212"E (punkt A)

                                53°37'39.432"N, 21°25'56.604"E (punkt B)

                                53°37'3.684"N, 21°26'38.075"E (punkt C)

                                53°36'58.176"N, 21°25'53.183"E (punkt D)

                                53°37'7.247"N, 21°25'52.968"E (punkt E)

 

2 16 Karwica Mazurska

Karwica Mazurska

wyk. Czesio1

 

 

„Makulski ma gospodarstwo na skraju lasu w pobliżu drogi żelaznego konia, która biegnie ze Szczytna do Rucianego-Nidy. Musimy jechać w kierunku na Karwicę Mazurską (punkt A).

(…)

Po kilku kilometrach jazdy przez lasy znaleźliśmy się na rozstaju dróg (punkt B). Tutaj zatrzymałem wehikuł.

— W lewo szosa prowadzi na przystanek kolejowy w Karwicy (punkt C) — wyjaśnił Wielki Bóbr — natomiast leśna droga w prawo zawiedzie nas prosto do zagrody Makulskiego (punkt D). To duże gospodarstwo, całe z czerwonej cegły.

(…)

Zagroda Makulskiego wyglądała okazale, duże kwadratowe podwórze obudowane było murowanym domem, długą stajnią, oborą, owczarnią i stodołą. Na podwórze wjeżdżało się przez bramę z daszkiem z czerwonej dachówki. Ale droga do gospodarstwa była zaniedbana, pełna dołów.

Zagroda stała na skraju lasu, dalej rozciągały się pola, aż po widoczny z daleka nasyp kolejowy.

(…)

raptem skręciłem wehikułem w taki sposób, że stanął on w poprzek leśnej drogi, prowadzącej do szosy (punkt E). Las w tym miejscu rósł gęsto i nie było mowy, aby przejechać między drzewami, a wehikuł tarasował drogę. Od tej chwili nikt nie mógł ani podjechać samochodem do zagrody Makulskiego, ani jej opuścić.

(...)

pomaszerowałem na leśną drogę i zjechałem wehikułem w bok, aby Niewidzialni mieli wolny wyjazd na szosę.” (Rzdz 12)

 

 

 

2.17. Ostróda, dąb za miastem w stronę Piławek, restauracja „Drwęcka”, kościół przy ulicy Czarnieckiego, ruiny kościoła parafialnego przy ulicy Filtrowej,

ruiny zamku krzyżackiego nad jeziorem Drwęckim

Współrzędne GPS: 53°43'34.895"N, 19°56'39.353"E (punkt A)

                              …………………………………… (punkt B)

                              53°42'19.871"N, 19°57'49.14"E (punkt C)

                              53°42'0.294"N, 19°57'38.621"E (punkt D)

                              53°42'8.466"N, 19°57'54.742"E (punkt E)

                              53°42'12.24"N, 19°57'39.167"E (punkt F)

                        

2 17 Ostróda

Ostróda

wyk. Czesio1

 

 

„Tuż za Ostródą w stronę Piławek, w wielkim lesie rozciągającym się nad Jeziorem Drwęckim, rośnie stary, spróchniały dąb z niewielką dziuplą o dwa metry nad ziemią (punkt A). Pewnego majowego popołudnia zajechałem pod stary dąb i wysiadłszy z wehikułu sięgnąłem ręką do dziupli.”

(...) 

„Winnetou będzie dziś na nas czekał o dziewiętnastej trzydzieści w restauracji „Drwęckiej” w Ostródzie. (punkt B)

(…)

zachodzące słońce spędziło nas z ulic miasta i kazało wejść do restauracji „Drwęckiej”, gdzie mieliśmy się spotkać z naszym przyjacielem.

(…)

do restauracji wkroczył Winnetou ubrany w nową, beżową kurtkę z welwetu, wąskie spodnie, wsunięte w wysokie zamszowe kozaki, w których chodził niemal bezszelestnie.”

(...)

„Zjedliśmy obiad, a następnie poprowadziłem Monikę na stary cmentarz w mieście.

(...)

Zatrzymaliśmy się przy grobie, na którym leżał pomnik w kształcie otwartej księgi. (punkt C) Na nagrobku napisano: Tu spoczywa Gustaw Gizewiusz. 21.V.1810 — 7.V.1848. Bojownikowi o polskość i ludowładztwo na Mazurach. W setną rocznicę Wiosny Ludów — Rodacy.”

(...)

„Wspominając dzieje Gizewiusza odwiedziliśmy jeszcze kościół przy ulicy Czarnieckiego (punkt D), zachwycając się gotycką rzeźbą z XIV wieku, drewnianą Pietą przeniesioną tutaj z Gietrzwałdu, a wykonaną przez nieznanego artystę.”

(...) 

„Obejrzeliśmy także ruiny kościoła parafialnego przy ulicy Filtrowej, zbudowanego w XIV wieku (punkt E)

(...) 

ruiny zamku krzyżackiego (punkt F), położone nad Jeziorem Drwęckim (punkt G). W styczniowych walkach, jakie w 1945 roku z hitlerowcami toczyła armia II Frontu Białoruskiego, Ostróda, a przede wszystkim jej Stare Miasto i zabytki legły w gruzach.” (Rzdz 15)

2 17 A SDC10288

Dąb tuż za Ostródą

w stronę Piławek

(potencjalne miejsce

ukrycia listu przez

Winnetou)

fot.. Czesio1

 

2 17 C SDC10296

Jedna z dróg prowadzących

na grób Gustawa Gizewiusza

fot. Czesio1

2 17 C SDC10304

Grób Gustawa Gizewiusza

w Ostródzie

fot. Czesio1

2 17 C SDC10298

Grób Gustawa Gizewiusza

w Ostródzie

fot. Czesio1

2 17 C SDC10299

Grób Gustawa Gizewiusza

w Ostródzie

fot. Czesio1

2 17 C SDC10300

Grób Gustawa Gizewiusza

w Ostródzie

fot. Czesio1

 

 

 

2.18. Szlak Krutyni

http://www.it.mragowo.pl/szlak-rzeki-krutyni,8,556,pl.html

 

2 18 Szlak Krutyni

Szlak Krutyni

wyk. Czesio1

„Urząd Wojewódzki w Olsztynie ustanowił strefy ciszy na ponad czterdziestu jeziorach i szlakach wodnych, między innymi obejmując szlak kajakowy rzeki Krutyni i jeziora w Puszczy Piskiej oraz Jeziorak i Jezioro Płaskie. W wyznaczonych strefach w okresie od l maja do 30 września zakazano używania łodzi motorowych, pojazdów mechanicznych o napędzie spalinowym, głośnych urządzeń muzycznych.” (Rzdz 15)

 

 

 

2.19. Bądze, gospodarstwo Wągrowskiego

 

2 19 Bądze

Okolice Jerzwałdu i

wsi Bądze.

Na mapie domniemane

miejsce domu Wągrowskiego.

wyk. Czesio1

„Wągrowski przez jakiś czas pracował w tutejszym nadleśnictwie jako gajowy, ale potem, ponieważ za dużo pił, zwolniono go. Został robotnikiem w Nadleśnictwie w Suszu. Obecnie jest już na rencie i mieszka we wsi Bądze na drodze do Starego Dzierzgonia.

(…)

Minęliśmy Piławki i w Miłomłynie skierowaliśmy się na Boreczno, a potem przez Zalewo i Dobrzyki dojechaliśmy do wielkiego lasu. Minęliśmy drogowskaz z napisem „Bądze — 5 km” i po kilkunastu minutach jazdy kamienistą drogą Winnetou dał mi znak, aby zatrzymać wehikuł (punkt A).

— Teraz powinniśmy pojechać na lewo — powiedział. — Widzę młodnik, a pamiętam, że droga przed młodnikiem prowadzi aż do jeziora Bądze (punkt B), które kształtem swym przypomina pęcherz pławny leszcza. Są to jakby dwa jeziora połączone przesmykiem zarośniętym trzcinami. Nad jednym znajduje się wioska (punkt C), nad drugim rozciąga się las. Brzegi są wysokie, a od strony wschodniej wchodzi w wodę niewielki półwysep (punkt D). Poleciłem Wielkiemu Bobrowi, aby tam przenocował. Stamtąd do wioski są jakieś dwa kilometry. Możemy pieszo uczynić wypad do domu Wągrowskiego.
Po jakimś czasie otworzyła się przed nami jak gdyby ogromna polana
(punkt E). Kiedyś rósł tutaj stary bukowy las, na co wskazywały pozostawione w ziemi ogromne pieńki. Wycinając stare buki nie zniszczono młodych drzew i poszycia, dlatego las zdążył się odnowić w sposób naturalny, tworząc teraz gęstą knieję. Prowadziło przez nią kilka dość szerokich traktów. Nigdzie nie dostrzegłem zakazu wjazdu i dlatego jednym z tych traktów dojechałem na mały półwysep.

(…)

Wioska jest mała, rozciąga się wzdłuż brzegu jeziora i otaczają ją lasy. We wsi jest sklep,

(…)

Sklepowa włożyła mu do koszyka dziesięć butelek wina i Wągrowski opuścił sklep. Nie chciałem iść za nim, żeby nie nabrał podejrzeń. Nawiązałem rozmowę ze sklepową i dowiedziałem się, że Wągrowski jest od trzech lat wdowcem, mieszka sam w ostatniej chałupie nad jeziorem (punkt F), słynie jako wielki pijak, który szybko wydaje rentę, a potem wszędzie pożycza pieniądze.

(...)

Bór skończył się raptownie, ujrzeliśmy niewielki obszar pól i zarys zagrody z domem o oświetlonych oknach. Dom znajd